środa, 9 maja 2018

Zakrztusił się nią Pierce Brosnan

Intrygowała mnie od dawna nazwa „jambalaya”. Brzmi bowiem egzotycznie i melodyjnie, zapowiada więc na pewno atrakcyjną potrawę... i chyba robioną z jakimś karaibskim luzem. No i tak jest w rzeczywistości, ale sama idea wydaje się skądś już znana.

Moje pierwsze zetknięcie z jambalayą było dość dziwaczne, żeby nie powiedzieć odstręczające. Pamiętacie film „Pani Doubtifre”? Co prawda powstał w epoce trochę starszej młodzieży, ale zasłużoną popularnością cieszy się do dziś. No i pewnie do dziś sympatia wielu widzów pozostaje po stronie postaci (a właściwie dwóch postaci) granej przez nieodżałowanego Robina Williamsa. Dlatego kiedy elegancki goguś grany przez Pierca Brosnana zakrztusił się jambalayą, to życzyłem mu, aby już się nie odkrztusił. Przystawiał się wszak do żony głównego bohatera. Niestety, ten go uratował, wywołał gwałtowne wykrztuszenie czegoś, co było jakimś twardszym elementem rzeczonej potrawy.

jambalaya przepis
No właśnie, bo elementów małych, rozdrobnionych, jambalaya może zawierać sporo. Podstawą jest zaś ryż. I tu już coś może niektórym zacząć świtać... Do tego dania, które jest jednym ze sztandarowych potraw amerykańskiej Luizjany, dodaje się różne składniki, w tym - oprócz ryżu - przede wszystkim cebulę, paprykę i seler naciowy.

Taka koncepcja powstała na styku kultur hiszpańskiej - gdzie występuje paella i francuskiej oraz ciut afrykańsko-indiańskich. Sami Francuzi mają zresztą coś, co nazywa się jambalaia w Prowansji. Rzecz przypomina też pilaf, risotto, czy tutejsze gumbo. I to nie jest jedna potrawa, a raczej sposób przygotowania ryżu z różnymi dodatkami. Dużo zależy od tego, co tam akurat znajduje się w lodówce, czy co się złapało. Komponenty mięsno-rybne to mogą być skorupiaki (kraby, krewetki, raki), kurczak, kaczka, dziczyzna, kiełbasa wieprzowa andouille lub inne wędzone mięsa, czy wręcz mięso aligatora, żółwia lub nutrii. W użyciu bywa tabasco. No i woda lub lepiej bulion.

Są zaś dwa podstawowe nurty: kreolska jambalaya („red jambalaya”) i cajuńska jambalaya. Do pierwszej dodają pomidory, do drugiej nie. Do tego w tej drugiej mięso jest rumienione na patelni, przez co nabywa ona brązowego koloru.

Jambalaya kreolska

Składniki: 2 piersi z kurczaka, opakowanie dużych krewetek , 100 g chorizo, 125 g ryżu, 1 czerwona cebula, kilka spring onions, 100 g selera naciowego, po pół czerwonej i zielonej papryki, 1 spora cebula, 2 ząbki czosnku, 1 puszka „chopped tomatoes”, 500 ml bulionu drobiowego, 1 łyżeczka tabasco, po szczypcie cayenne, papryki, chilli, oregano, tymianku; sól, pieprz, olej.
Wykonanie. Mięso pokroić w grubą kostkę, oprószyć lekko pieprzem cayenne. Chorizo pokroić na półcentymetrowe plasterki. Cebulę i czosnek posiekać w drobną kostkę, selera i zieloną cebulkę pokroić w plasterki. Krewetki dokładnie oczyścić. Ryż opłukać.
Na dużej patelni rozgrzać olej. Obsmażyć kurczaka i po chwili chorizo – tylko przez pół minuty. Przełożyć mięso na talerz, a na patelnię wrzucić cebulę,  seler i paprykę. Smażyć do 10 min. Dodać czosnek, zioła i ostre przyprawy. Zamieszać, wrzucić pomidory, podgotować minutę. Z powrotem dodać mięso z kiełbasą. Kiedy to się zagotuje, wrzucić ryż. Trzymać znów minutę, aż wciągnie soki i zalać bulionem. Dusić aż będzie prawie miękki. Dodać krewetki i dusić jeszcze przez chwilę. Posypać zieloną cebulką, doprawić tym, czego brakuje.
Smacznego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz