niedziela, 25 listopada 2018

To nie trucizna




Trochę powiedziano i napisano o ogórku niekorzystnych wiadomości w ostatnich latach. Przede wszystkim, jeżeli chodzi o o jego użycie w towarzystwie innych produktów. No to zobaczmy, jak go potraktować, aby dostarczył nam jak najwięcej dobrego.

sałatka grecka
Rzekomo niekorzystne połączenie to ogórek i pomidor - a dokładnie ogórek i bogate w witaminę C produkty. Coś jest na rzeczy, bo ogórek zawiera enzym askorbinowy, który niszczy witaminę C. I nic nam po pomidorach, które zjedliśmy. Jadany osobno – nie ma sprawy.
Ale sam z kolei staje się też ofiarą marchewki, bo ta (a konkretnie jej askorbinaza) pozbawi nas witaminy C z ogórka... A przecież ogórek i marchewka nie są jedynymi warzywami zawierającymi askorbinazę. Towarzyszy ona witaminie C w roślinach, bo ułatwia przetwarzanie witaminy C do innych pożytecznych substancji.
Ale tak naprawdę, ile takich interakcji można by znaleźć w różnych produktów żywnościowych, gdy dobrze poszukać? Toż to pole minowe. Wiedzieliście, że nie należy łączyć pomidora z serem białym? Źle to wpływa na stawy. Ciekawe, co więc z sałatką grecką.

Ale są sposoby, aby ogórkowi i pomidorowi pomóc. Do świeżo pokrojonych warzyw dodawaj soku z cytryny lub octu winnego (np. octu jabłkowego). Hamuje to aktywność askorbinazy. Można dodać dla towarzystwa inne warzywa bogate w witaminę C. Bo sam pomidor jest umiarkowanym jej źródłem. Pietruszka i papryka zawierają jej kilka razy więcej.
No i najlepiej stosować świeże i lokalne warzywa, a pomidory najlepiej „prosto z krzaka” i długo na nim dojrzewające. Te z supermarketu są do niczego.
A jeżeli to Wam też nie wystarczy, nie pozbywajcie się ogórka całkowicie z diety, jedzcie np. w postaci bardziej samodzielnych sałatek. Ogórki wszak zawierają sporo różnych witamin niezbędnych dla organizmu. W 90% składają się z wody, nieźle orzeźwiają i mogą pomóc usunąć toksyny z organizmu.
Ten sam powód dotyczący wody sprawia, że są świetne dla chcących tracić na wadze. Posiadają również wysoką zawartość błonnika, co wspomaga trawienie i może pomóc w przypadku zaparcia. Umożliwiają dbanie o piękno skóry, włosów i paznokci - dzięki zawartości minerałów. Rewitalizują oczy - oprócz zawartości wody, ogórki posiadają właściwości przeciwzapalne, które pomagają radzić sobie z opuchlizną.
Pomagają przy oparzeniach słonecznych, mają działanie przeciwnowotworowe, regulują cholesterol, ciśnienie krwi i poziom cukru we krwi, pomagają stawom, trzustce, nerkom...
Czy coś jeszcze? Znalazłoby się. Jedzmy ogórki.

Tajska mizeria z ogórka
Składniki: 1 duży ogórek szklarniowy, mała czerwona cebula, ząbek czosnku, małe chili (my używamy też gotowe pasty czosnkowe i z chili), 2 łyżeczki tajskiego sosu rybnego, 1 łyżeczka soku z limonki, 1 łyżeczka oleju sezamowego, sól, pieprz.
Wykonanie. Ogórek umyć, ale nie obierać. Zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Posypać łyżeczką soli i umieścić na sitku. Pozostawić na 20 minut do odcieknięcia. Cebulę drobno posiekać, połączyć z ogórkiem. Czosnek, zmiażdżyć, posiekać i połączyć z resztą składników. W ten sposób powstanie sos, którym polewamy warzywa. Całość przykryć i wstawić na godzinę do lodówki.
Uwaga, istnieją inne wersje podobne kompozycji, np. w wykorzystaniem dodatkowo imbiru lub zielonej cebulki i z ogórkiem pokrojonym w długie paski i kolendry na koniec. Wszystko to dobre.
Smacznego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz