sobota, 3 marca 2018

Robimy to krócej


Do zrobienia Delhi Dal Makhani skłoniła nas chęć pokombinowania z pewnym popularnym surowcem oraz pewne szybkie zakupy. Choć lista składników jest długa, robota nie jest specjalnie trudna, a efekt smaczny i „wygodny w użyciu”.

dal makhani przepis
No więc w lokalnym sklepie była akurat przecena na półce z artykułami egzotycznymi. Cena za pudełko z czymś co najwyraźniej było jakimś szybkim curry, wyglądała co najmniej zachęcająco. Ot. Kilkadziesiąt pensów... Mniej niż bochenek chleba. Ponieważ zaś nigdy wcześniej nie jedliśmy Delhi Dal Makhani, wzięliśmy na spróbunek. Do tego paczkę równie tanich placów rati.
Rzecz była rzeczywiście błyskawiczna w przygotowaniu – wystarczyło odgrzać – no i smaczna, zaś skonsumować to można było maczając podgrzane placki w owym gęstym sosie. Pycha.
No ale właściwie to mało co kupujemy

Poznaliśmy do tego co to w ogóle jest. Otóż jak się okazuje, Dal Makhani wyjaśniają jako Maślany dal. Sam dal oznacza fasolę, ale też najwyraźniej soczewicę i inne strączkow produkty (za ewentualną poprawkę będziemy wdzięczni). Ta zaś wersja wywodzi się z kuchni Pendżabu. W Delhi najwyraźniej dodali jej własny akcent. Zresztą, czego w tym mieście nie ma – a końcu stolica. Do przyrządzenia tego dania używa się zasadniczo czarnej fasoli urad dal w postaci nierozłupanej czyli tzw. saabut urad dal oraz czerwonej fasoli rajma. Przyznamy się szczerze, że modyfikujemy to bezczelnie, czy też właściwie upraszczamy – dając pop prostu posiadaną czerwoną fasolę. Zresztą tak zrobili w sklepie.

Owszem, nie powinniśmy, ale też jest nieźle. Zaś z taką fasolą chcieliśmy coś więcej pokombinować, jak zaznaczono wstępie. Koncentrowaliśmy się wszak do tej pory na kierunku zupełnie przeciwnym, czyli na kuchni meksykańskiej. Tam przecież bardzo poważają ten produkt. Ale jak widać można. Do tego jest smacznie i pożywnie. Grochy to przecież źródło zdrowej proteiny, między innymi. A po hindusku może ciekawiej...
Dal Makhani to podobno najbardziej sztandarowe danie ze wszystkich indyjskich dalów. Jak się okazuje też bardzo popularne. Zasadniczo powinno się go robić dłużej, ale my znów upraszczamy. Fasola powinna być moczona, gotowana – ale używamy szybkowara albo fasoli z puszki (profanacja? Sorry).

Delhi Dal Makhani

Składniki: puszka fasoli, 1 cebula, 3 ząbki czosnku, ok 2.5 cm kawałek imbiru, 1-2 zielone papryczki chili, 2 łyżki koncentratu pomidorowego, woda, 1/2 łyżeczki Garam Masala, 1 łyżeczka kminu, 1/2 łyżeczki kurkumy, 1/2 łyżeczki mielonego chili, 1,2 łyżeczki kolendry, śmietana (spotkaliśmy też opcję z mlekiem kokosowym lub jogurtem) 2 łyżki masła, olej, sól.
Wykonanie. Cebulę, imbir, papryczki i czosnek posiekać. Na patelni rozgrzać olej, wrzucić nasiona kminu i podsmażyć dla uwolnienia aromatu. Dodać cebulę i podsmażyć do zeszklenia, następnie dodać czosnek i pozostałe produkty sypkie. Również potrzymać na patelni, systematycznie mieszając. Dodać koncentrat pomidorowy z łyżką wodą i całość wymieszać, po czym chwilę poddusić. Można zmiksować. Wrzucić fasolę, znów zamieszać i dodać ok. 3 łyżek śmietany i masło i podgotować, aby składniki dobrze się wymieszały. Można zbalansować smak dodatkiem Garam Masali i jeszcze chwilę podgotować.
Tak przyrządzone danie udekorować odrobiną śmietanki i listkami kolendry, po czym podawać z podgrzanymi plackami.
Smacznego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz